niedziela, 22 lutego 2015

KOKOSOWO MI

Zimę jaką mamy, każdy widzi. Słoneczne, wiosenne niemal dni przeplatają się z krótkimi zrywami zimowej aury, ale temperatury na zewnątrz nie pozwalają jeszcze na wyłączenie ogrzewania w naszych mieszkaniach. Siłą rzeczy powietrze w naszych domach jest suchsze niż zwykle, i nie jest to bez wpływu na stan naszej skóry. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje proste sposoby (a właściwie jeden produkt na wiele sposobów) na nawilżenie tak skóry, jak i włosów.
Olej kokosowy, który od kilku lat jest niezwykle popularny i polecany w każdym niemal magazynie urodowym. Czy słusznie? Na pewno! Czym zasłużył sobie na to uwielbienie?
Olej kokosowy pochodzi z tłoczenia miąższu wydobytego z wnętrza orzechu palmy kokosowej. W postaci płynnej jest lekko żółty, w temperaturach poniżej 24 stopni Celsjusza przybiera stałą postać białego masełka, stąd nazywany też jest czesto masłem kokosowym. Znajdziemy w nim zarówno nasycone, jak i nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, naturalne antyoksydanty - to wszystko czyni go produktem uniwersalnym w pielęgnacji ciała zarówno od wewnątrz, jak i na zewnątrz. Może być stosowany do smarowania pieczywa, do pieczenia, jako dodatek do koktajli, natomiast zewnętrznie sprawdzi się doskonale jako balsam do ciała - niesamowicie nawilża i regeneruje skórę,odnawia naturalny płaszcz lipidowy, uelastycznia i wygładza, lepiej niż niejeden balsam! Łatwość wchłaniania się i niepozostawianie tłustej powłoki sprawiają, że można go również stosowac jako krem do twarzy - osobiście zimą zawsze zmieniam krem nawilżający do twarzy na olejek kokosowy, sprawdza się dużo lepiej, tym bardziej, że czasem potrafię zafundować skórze twarzy iście ekstremalne warunki (jak np. nurkowanie w jeziorze w wodzie o temp. 5 stopni Celsjusza). Oczywiście, są cery, na których olejek kokosowy może działać komodogennie, nie wszystkie jesteśmy takie same - w takim wypadku można go stosować jako zastępstwo kremu pod oczy - doskonale nawilży i wygładzi zmarszczki powstające w tej delikatniej okolicy naszej twarzy.

 Doskonałe własciwości nawilżające i ochronne olejku kokosowego wykorzystuję również w pielęgnacji włosów. Olejowanie kokoskiem sprawia, że moje włosy nabierają blasku, są nawilżone, elastyczniejsze i zregenerowane, a to wszystko dzięki temu, że olej kokosowy należy do tzw. wnikających olejków, które odżywiają włos od wewnątrz - ale też tego typu olejki mogą przyspieszyć wypłukiwanie się koloru z włosów, więc osobom farbującym włosy sugeruję ostrożność (aczkolwiek henny olejek kokosowy nie wypłukuje z moich włosów, ale henna nie jest farbą chemiczną). Olejek ten doskonale sprawdzi się również jako kosmetyk zabezpieczający końcówki lub jako produkt ochronny  do włosów - ja bardzo często olejuję nim włosy metodą "pod czepek pływacki": nakładam olejek na włosy, zakładam czepek pływacki i idę na basen doskonalić moje zdolności poruszania się w wodzie. Łączę w ten sposób przyjemne z pożytecznym :)

  Oprócz czystego olejku kokosowego często można spotkać olejki do włosów, w których kokos jest olejkiem bazowym, łączonym z innymi składnikami aktywnymi. Do moich ulubionych mixów należy olejek Dabur Vatika kokosowa - to olejek kokosowy wzbogacony wyciągami z indyjskich ziół: amli, neem i henny.W moim przypadku stosowany wyłacznie jako wcierka do skóry głowy na pół godziny przed myciem skutecznie zniwelował wypadanie włosów i poprawił kondycję skalpu.


  Olejek kokosowy wykorzystywany jest w wielu kosmetykach pielęgnacyjnych (szukajmy w składzie cocos nucifera oil) - w odżywkach do włosów, szamponach, kremach, balsamach do ciała i maseczkach. Stosowałyście? Jeśli nie, to zachęcam do wypróbowania, to jeden z najbardziej wielozadaniawych  i łatwo dostępnych olejków :)

4 komentarze: