piątek, 13 grudnia 2013

MISSING SUMMER...


Zimno, zimno, coraz zimniej... Nic dziwnego, że chętnie wyciagamy zdjęcia wakacyjne i w marzeniach odpływamy w ciepłe, słoneczne dni. 
Dzisiejszy post jest takim właśnie wspomnieniem, a być może dla kogoś będzie inspiracją, co tez można zrobić z urlopem ;) Lubię Hiszpanię za to, że klimat sprzyja całorocznym wyprawom na plażę - zawsze znajdzie się taka, gdzie aktualnie świeci słońce i można, jeśli nie zanurzyć się w wodzie, to przynajmniej nacieszyć widokiem fal, szumem morza i słońcem. Tegoroczne wakacje spędziłam głównie w prowincji Murcía - piękny, ciepły rejon, z największym w Europie słonowodnym jeziorem - laguną Mar Menor.
Na samo Mar Menor przyjdzie jeszcze czas, dzisiaj na szybko kilka fotek z Kartaginy - jesli kiedyś będziecie w Murcii, warto się tam wybrać, choćby dla niezwykłego teatru romańskiego, odkrytego całkiem niedawno, bo w 1988 roku.


Dla tych, których nie kuszą historyczne atrakcje, Kartagina ma coś wspaniałego - morze, jedne z najczystszych wód przybrzeżnych Hiszpanii, i piękne plaże:



 Tym, którzy lubią spędzać czas aktywnie, polecam plażę Cala Cortina - blisko miasta, po drodze mamy Burger Kinga ;) , przy samej plaży miła restauracja, sama plaża czysta, zadbana, z parkingiem i dojściem po schodach, i co najważniejsze, zadowoli zarówno tradycyjnych pływaków, jak i tych lubiących snorkel :D



 Oczywiście, jeśli chcemy większej przygody, niż apnea i snorkel, możemy jak najbardziej zejść głębiej - po uprzednim odpowiednim uposażeniu się :D
 


Tym, którzy preferują mniej intensywne spędzanie wolnego czasu, na pewno spodobają się spokojne i ciepłe wody, ale uprzedzam - należy uważać na meduzy , ja ich uważnie wypatrywałam !


Ale i tak najlepszą wakacyjną atrakcją Hiszpanii jest tinto de verano lub sangría - nie zapomnijcie spróbować, smakują wyśmienicie orzeźwiająco !





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz