sobota, 19 października 2013

JAK CIEPŁY, LETNI DESZCZ....

….czyli najlepszy krem nawilżający ever :)


Miłość kobiet do wszelkiego rodzaju mazideł jest oczywista. Próbujemy w ten sposób poprawić sobie humor, a przy okazji i wygląd, oraz zakląć naszą młodość. Nieprzypadkowo piszę o młodości, bo jakby nie spojrzeć, 2/3 składowej tego bloga już bliżej do 40tki, niż do 20tki, więc oczywistym jest, że największą uwagą naszą cieszą się kremy anti-aging :).W całym tym nawale kremów przeciwzmarszczkowych mogę powiedzieć, że znalazłam coś, co wydaje mi się, że może zadowolić naprawdę szerokie grono odbiorców. Wśród wielu istotnych w walce ze starzeniem się skóry czynników jest jeden, który zawsze wybija się na pierwszy plan – nawilżanie. Wewnętrzne i zewnętrzne. Wystarczy spojrzeć na pierwszy z brzegu kwiat czy roślinę – podlewana rośnie, rozkwita i pięknieje, skazana na suszę marszczy się i ginie. Z cerą jest podobnie. Żaden składnik cudotwórczy nam nie pomoże, jeśli nasza skóra będzie przesuszona, dlatego od zawsze stawiałam na nawilżanie. Testowałam w moim życiu różne mazidła, ale w tym roku odkryłam prawdziwy hit : serię organix cosmetix. Na początek zakupiłam cztery produkty –  ujędrniający krem na dzień, rewitalizujący krem na noc, serum  i odżywcze masło do ciała. 
 

Co skłoniło mnie do tego wyboru? W dużej mierze skład, dodatkowo  poparty certyfikatem ECO CERT. 

 
Certyfikat ten jest przyznawany produktom,w których co najmniej 95% składników pochodzi z upraw ekologicznych, i których cały proces produkcji respektuje środowisko naturalne. Co istotne, ECO CERT jest przyznawany konkretnemu produktowi, nie marce. Jest to o tyle ważne, że mamy pewność, iż rzeczywiście w tym konkretnym produkcie znajdują się obiecywane ekologiczne składniki, których szukamy w kosmetykach naturalnych. 
 Dzisiaj skupię się na dwóch  produktach z tej serii - kremach na dzień i na noc. 

Nierzadko kremy nawilżające pozostawiały u mnie lekko błyszczący film, mało estetyczny, nie nawilżały dostatecznie albo były przyczyną mało pożądanych niespodzianek. A krem dla mnie musi być doskonały, bo na co dzień preferuję kompletny brak makijażu, a zwykle w przypadku jakichś efektów ubocznych musiałam czymś korygować niepożądane efekty. Kremy organix zakupiłam pod koniec wiosny. Po kilku niewypałach, jakie wcześniej stosowałam, te okazały się prawdziwym hitem. Sam skład daje przedsmak tego, czego możemy się spodziewać: aloes na pierwszej pozycji w składzie, znany z niesamowitych właściwości nawilżających i leczniczych, dalej widzimy skwalan – otrzymywany z oliwy z oliwek, lekki olejek, zapewniający miękkość, elastyczność, chroni przed odparowywaniem wody z wnętrza skóry, zwiększa transport aktywnych składników w głąb skóry, jest to znany antyoksydant, stosowany często w ekskluzywnych kremach z wyższej półki. Mamy tu też masło shea, którego właściwości są już chyba wszystkim doskonale znane, olej z nasion Sacha Inchi, który pomaga opóźnić starzenie się skóry, olejek jojoba, olejek z oliwek, emolienty, humektanty i inne pyszności. Składy kremu na dzień i na noc różnią się nieznacznie, np. krem na dzień zawiera wyciąg z pestek jabłka (Pyrus Malus(apple) seed extract) , który ma silne właściwości ujędrniające i regenerujące, krem na noc ma np. riboxyl zwany „cukrem życia” , który skutecznie zwalcza oznaki starzenia, przywraca elastyczność i jędrność, spłyca zmarszczki i rozjaśnia cerę. 
 
 
Czy u mnie to, co obiecuje producent, się sprawdziło ? Tak. Nawet bardzo. Nie, nie odmłodniałam nagle o 10 lat ;), ale po około półrocznym stosowaniu zauważyłam, że cera jest zdecydowanie bardziej promienna, gładsza, doskonale nawilżona i bezproblemowa. Dodatkowym atutem jest szpatułka ułatwiająca aplikację odpowiedniej ilości (którą to- ilość kremu, nie szpatułkę- przed nałożeniem na twarz dodatkowo mieszam z kilkoma kroplami kwasu hialuronowego) oraz niesamowita przyjemność w momencie aplikacji kremu na twarz – tytułowe uczucie „delikatnych kropli letniego deszczu” gwarantowane. Po prostu od razu czuć, jak skóra z radością „pije” krem. Mój ideał od jakiegoś czasu, któremu mogę z czystym sumieniem wystawić doskonałą ocenę. Polecam każdemu, kto szuka doskonałego nawilżacza o działaniu przeciwzmarszczkowym. 
 

4 komentarze:

  1. A gdzie można nabyć drogą kupna?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam na allegro, ale jest mnóstwo innych sklepów internetowych, w których można te kremy zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozejrzę się za nim, kusisz bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi będzie się kończył niedługo, muszę uzupełnić zapasy :D

      Usuń