wtorek, 18 czerwca 2013

CHILL OUT

... and nothing else matters ;)
Mimo, że lubię ciszę i spokój, warkot mojej kruszynki to moja ulubiona muzyka. Relaks idealny? Z dala od zgiełku miasta i stad ludzi.Metaliczne dżinsy, wygodne trampki i koszulka Rolling Stones'ów. Dzikie pola. Mój motor i ja - oprócz błękitnego nieba, nic nam więcej nie potrzeba. Nawet drogi szerokiej nie potrzebuję, polną ścieżką też pojadę :)







trampki - Roberto Botella  
(podobne tutaj, inne fasony Roberto Botella tutaj i tutaj)
spodnie, kurtka - Mango 
t-shirt - Pull & Bear
srebrne pierścionki - prezenty, pamiątki z podróży
okulary - Ray Ban


3 komentarze: