niedziela, 26 maja 2013

MEDITERRANEAN CHIC


Przyznam się, że jestem chyba chodzącą sprzecznością, ale z charakterem. Albo ciężkie buciory i skóra, albo zwiewna kieca i obcasy.
Przy czym owa zwiewna kieca musi do mnie przemówić, inaczej, choćby była najpiękniejsza, nie założę. Ta dzisiejsza dość długo wisiała w mojej szafie, czekając na olśnienie. Rzeczone olśnienie nadeszło, czego efektem jest dzisiejszy post. Można przyjąć, że nadal pozostajemy w klimacie śródziemnomorskim ( tak naprawdę pewnie nigdy go nie opuścimy ;)  ). Biel zawsze kojarzyła mi się z Ibizą  - tam wszystko jest białe, domy, odzież, dodatki-, hellenistyczną Grecją, starożytnym Rzymem (zboczenie historyczki). Wszystko to otoczone błękitem Morza Śródziemnego i nieba nad nim. Wakacje doskonałe. Wypoczynek gwarantowany. Żyć, nie umierać :) Morza póki co brak, więc zostaje biała kieca. Ponoć biel staje się nową czernią. Kolor, którego nigdy nie lubiłam, wzgardziwszy nim nawet jako Panna Młoda, staje się coraz częściej obecny w mojej szafie-ponoć z wiekiem przychodzi mądrość i oświecenie ;)






botki / booties - Mango  tutaj
torebka / bag - Mango
sukienka / dress- Mango
biżuteria / jewelry - Stradivarius (old)
okulary - optyk (korekcyjne)


7 komentarzy:

  1. hej tez w Hiszpanii jestes ?? gdzie dokladnie ? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny strój ! Jestem także zachwycona torebką :)

    wpadnij do mnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dziękuję, torebka ma już parę lat :)

      Usuń
  3. Czy ta torebka odbyła kiedyś podróż do Irlandii?

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja, bardzo kobieca, zwiewna, w sam raz na lato!

    OdpowiedzUsuń