czwartek, 11 kwietnia 2013

Miejsca, które zachwycają - Nacimiento del Rio Cuervo


W jednym z komentarzy padło pytanie o zdjęcia hiszpańskich krajobrazów.

 
Postanowiłyśmy uczynić przyjemność Czytelnikom i podzielić się z Wami miejscami, które nas zachwyciły podczas wojaży. 
Na pierwszy ogień wybrałam miejsce, które odwiedziłam już dawno, kilka lat temu. Jest to miejsce, o którym w momencie ujrzenia go po raz pierwszy człowiek myśli "Gdzie byłem wcześniej?Dlaczego dopiero teraz tu dotarłem?" . Nam dosłownie zaparło dech w piersiach i mowę odjęło....ale zacznijmy od początku :)
Początek naszej odkrywczej wyprawy nie wskazywał na to, co odkryjemy na jej końcu. Po zostawieniu auta na parkingu ruszyliśmy wydawałoby się zwykłym, górsko-leśnym szlakiem. Widoki oczywiście piękne - przyzwyczajona do przestrzeni, w momencie zamieszkania w wielkim mieście chętnie korzystam z każdej okazji do wyrwania się z betonu :)


Spacer był przeciętny, około półtora kilometra od parkingu, w trasie towarzyszyło nam różnorakie tubylcze  ptactwo i zwierzyna, aczkolwiek zdołałam tylko uwiecznić jedną ptaszynę na zdjęciu ;)


Lubimy górskie wyprawy, mimo, że tak podobne do siebie, każda jest inna. Ta była zaskakująca. W momencie, kiedy uznaliśmy, że miejsce nam polecone przez znajomych polecono nam ze względu na lasy, przyrodę i miłą dla stóp trasę, dotarliśmy do celu - i wtedy wszystko stało się jasne:




Nacimiento del Rio Cuervo - innymi słowy, źródło Kruczej Rzeki , podejrzewam, bo nazwę wymawiam tylko w oryginale ;)- od 1999 roku  Pomnik Przyrody. Miejsce odbierające mowę, zapierające dech w piersi i sprawiające, że człowiek chce tam zostać na zawsze. Nie wydaje mi się, że przesadzam. Zdjęcia, kochani, nie oddają nawet połowy uroku tego zakątka. Jest to najbardziej urokliwy chyba zakamarek rejonu Castilla - La Mancha. Znajduje się około 80 km od Cuenca, dość znanego z "wiszących domów" miasteczka hiszpańskiego, zaś najłatwiej dotrzeć tam z miejscowości Tragacete - Nacimiento znajduje się ok. 12 km od niej. 
Nie wiem, dlaczego, ale nie jest jakoś specjalnie rozgłaszane, to taki zakątek, o którym musimy wiedzieć, że tam jest - wtedy go znajdziemy.  Być może to pewien sposób ochrony przed natrętną odmianą turystów  - w każdym razie, jeśli ktoś znajdzie się w tamtych rejonach, i będzie miał jeden dzień do wolnej dyspozycji, polecam. Najlepiej odwiedzić ten rejon w okresie wiosennym, wtedy można w pełni nacieszyć się urokiem . Wszystkim Czytelnikom,  znudzonym już ponurym,  zimowym, choć wiosenną porą, krajobrazem,dedykuję zdjęcia z tego posta - wyobraźcie sobie, że macie taki widok przed sobą :) 











3 komentarze:

  1. Wspaniałe miejsca, mogę tylko pozazdrościc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drzewa niczym pajęczyny! Piękne miejsca!

    http://coffeewineinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miejsce bardzo urokliwe. Naprawdę polecam. Osobiście muszę się tam wybrać również zimą, wtedy te wodne strumyczki i kaskady zamarzają, i wygląda to równie efektownie, jak wiosną... Tylko ostatnio czasu brak na wycieczki....

    OdpowiedzUsuń