czwartek, 14 marca 2013

Skulls everywhere


"(...)de entre todas las vidas(...)yo escojo la del pirata cojo(...), capitan de un barco que tuviera por bandera un par de tibias y una calavera (...)"
( ze wszystkich żyć, ja wybieram życie pirata , kapitana statku pod banderą z trupią czaszką)

Joaquim Sabina i jedna z jego moich ulubionych piosenek. Gdy opanowałam hiszpański na tyle, by w nim swobodnie wykrzykiwać  własne wersje radiowych przebojów, ta wyjątkowo przypadła mi do gustu- stary, dobry hiszpański rock. Coś w rodzaju starego, dobrego, polskiego rocka , i każdego starego dobrego rocka z każdego kraju :). I odzwierciedla moją miłość do trupich główek. Nie mam pojęcia, kto ją we mnie zapoczątkował, mam jakieś takie przebłyski mojej mamy i cioci, które obdarowały mnie kiedyś w dzieciństwie wisiorkiem - kościotrupem.Może to stąd się wzięło ? W każdym razie dzisiejsza stylizacja  jest odzwierciedleniem tego, co lubię najbardziej :)

Joaquim Sabina and one of my favorite songs. I loved it once I mastered Spanish good enough to shout freely my own versions of radio hits. Its a old, good Spanish rock, just like old, good Polish rock, and every old good rock of every country :). And it reflect my love for the skulls - I have no idea, who made me such lover of bones and skulls , I have some glimpses of my mother and my aunt, giving me once when I was a child, a necklace with a skeleton - that may be it,I think.
My today's outfit is a total reflection of what I like most :)


Joaquim Sabina y una de mis canciones favoritas. Me enamore de ella en cuando aprendi espańol lo bastante bien como para ir gritando mis propias verisiones de los radio-hits - me encantan todas las buenas canciones del rock. De donde  sea, de Espania, de Polonia, no importa :). Y esa cancion refleja mi adoracion por calaveras - no se muy bien, de donde la he sacado, me suena algo de mi madre y mi tia, regalando me un collar con esqueleto, cuando yo era nada mas que una pequeñaja. Yo creo, que sera eso :).
Y mi outfit de hoy refleja exactamente, lo que mas me gusta :)





W poście o Blanco już wspominałam, że spodobały mi się spodnie w trupie główki, i na szczęście udało mi się nabyć takowe -  z czego to bardzo się cieszę. 
Mój dzisiejszy post jest początkiem serii o naszych sposobach na wzorzyste nogi - mamy nadzieję, że nasze propozycje Wam się spodobają (moje spodnie Rico polubił od razu ;)  ).


spodnie / pants - Blanco
koszula / shirt - Stradivarius
bluzka/ blouse, buty/ heels, torebka/ bag - zara
kurtka/ jacket - BDBA
kolczyki / earrings - Mango
okulary / sunglasses - Ray Ban
rękawiczki  / gloves - allegro


7 komentarzy:

  1. ja ostatnio nabyłam koszulkę z h&m w kwiecistą czaszkę i wprost ją uwielbiam :)
    do twarzy Ci z czaszkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo czaszki mają to coś, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow! bardzo mi się podoba, każdy element super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajna stylizacja, wpada w oko, ale nie jest przesadzona. I ten powiew wiosny - super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, gdy wiem, że w Pl teraz Wielki Powrót Zimy panuje, cieszy mnie, że mogę nieco wiosny zaoferować :)
      Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  5. Piękna ostra i niebanalna stylizacja.

    OdpowiedzUsuń