wtorek, 26 lutego 2013

White fur, black leather jacket and wedding fair ;)

Po całym tygodniu ciężkiej pracy niedzielne popołudnie spędziłam w nieco odmiennym klimacie ;)
Postanowiłam wybrać się na targi ślubne do Hotelu Rado. 
Była to premierowa impreza w tym hotelu i przyznam szczerze że było wiele ciekawych atrakcji weselnych, ale przede wszystkim coś dla mnie -4 koła, ryk silnika, luksus, wygoda- po prostu nie mogłam przejść obojętnie!!



After a week of hard work, I spent Sunday afternoon in a slightly different climate ;) I decided to go for a wedding fair to the Rado Hotel. It was a premiere party at this hotel and I must admit that there were many interesting things for a future brides, but also something for me -4 wheels, engine roar, luxury, comfort- I simply couldn't pass by!




 Oczywiście, były również weselne słodkości - ja wybrałam coś dużego ;)
There were also  sweets - for  me, I choose something big ;)



No i oczywiście, nie byloby targów ślubnych bez sukni - ta spodobała mi się najbardziej!
Może kiedyś  mnie w niej zobaczycie ;)
Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami :)

 And of course, there is no wedding fair without wedding dress - this I liked most!
Maybe one day.... who knows ;)
Meanwhile, I leave you with the pictures :)







 futerko/fur - Stradivarius
kurtka z ćwiekami / leather jacket with studs - Stradivarius
torebka /bag - Stradivarius
bluza / blouse - zara
spodnie / trousers - South
kozaki / boots - Replay



4 komentarze:

  1. jakie piękne autka! :) szczególnie to czerwone cudeńko mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Auta dobra mogłabym się mieć czerwone i to nie tylko na ślub;d

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie ja zabieram niebieskie autko:)

    I proszę nie odjeżdzać tym czerwonym za daleko! zapraszamy częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądasz, najlepsze zdjęcie przy Skocie.

    OdpowiedzUsuń