sobota, 23 lutego 2013

Leather, fur, studs and me :)

Kontynuujemy skórzany motyw ;)
Rzeczywiście, jak już Kasia wspomniała, nie wyobrażamy sobie życia bez kurtki skórzanej. Co więcej, nawet nie mam pomysłu, jakim innym odzieniem wierzchnim mogłaby moja ukochana "chupa de cuero" zostać zastąpiona. No dobrze, w przypadku niesprzyjającej aury, zaśnieżonego świata  tudzież nieokreślonych zamiarów pogody można ją zastąpić parką, futrem czy też innym płaszczykiem. Niemniej jednak, do większości stylizacji skórzana kurtka sama się wpycha i nic nie można na to poradzić ;)
Należy się z tym pogodzić, kurtkę odpowiednią nabyć i nosić ją z dumą i radością :D

Well, we continue the leather theme .

Indeed, as Kasia already mentioned, we can't imagine a life whitout leather jacket. Even more, I have no idea, what other outer garmet could replaced my beloved "chupa de cuero". Well, in the case of bad weather , a snowy world, or undefined intentions of weather it could be replaced by parka jacket, fur or coat as well. However, leather jacket tends to put itself to the majority of our outfits, and there is nothing we can do about it . So, we should to buy some, and wear it with honor and joy.


Bueno, vamos a continuar el tema de cuero ;).
Como Kasia  ya ha mencionado, no podemos imaginarnos la vida sin chaqueta de cuero. Es mas, ni siquiera se, que otra cosa podria sustituir mi querida chupa de cuero. Bueno, en caso de  desfavorable tiempo , el mundo totalmente cubierto por la nieve o bien intenciones del tiempo dificiles de adivinar, podemos sustituirla por un parka, abrigo de pelo largo u otro , pero normalmente cazadora de cuero se mete por si sola en mayoria de los outfits, y no podemos hacer nada al respecto. Lo que si debemos hacer, es comprarnos una y llevarla con alegria y orgullo :)


Niestety (jak mawia mój Mąż) bywa, że miłość do określonej sztuki odzieży przybiera nieco maniackie oblicze- możliwe, że tak jest w moim przypadku. Nie ma chyba kurtki skórzanej, na widok której nie zaświeciłyby mi się oczka i nie piknęło wewnątrz mnie pragnienie nabycia zobaczonej, albowiem takiej akurat jeszcze nie posiadam. Heh, pewne przypadłości są nie do wyleczenia, niestety ;) . 
Tak było i z tą dzisiaj prezentowaną. Wypatrzywszy ją w lookbooku, zapałałam miłością wielką i ogarnęła mnie chęć zdobycia , więc gdy tylko rozpoczęły się wyprzedaże, ogarnął mnie maniacki szał poszukiwania wypatrzonej, ale przepadły jak kamień w wodę. Aż nagle, pewnego pięknego dnia, wchodzę sobie do sklepu niczego nieświadoma, a moja wymarzona kurtka patrzy się prosto na mnie :D

Unfortunatly (as my Husband says) , a love for a particular piece of clothing sometimes becomes too maniacal, as it is in my case. There is no leather jacket, in which I'm falling in love just at the moment when I see it. Well, unfortunatly some sickness are imposible to cure ;)

And that was what happend with this jacket - I fall in love when I saw it for the first time on zara's lookbook, and when sales started, I was looking it everywhere, but it vanished like stone in the water. And then, one beautiful day, I went to the store, and surprise- my dream jacket was just there, staring at me :)

Desafortunadamente (como dice mi Marido), la pasion por alguna pieza de ropa puede convertirse en una mania, y asi es conmigo. No hay en el mundo entero una cazadora de piel, que no provocaria en mi un deseo de comprarla , las adoro, las coleciono, las quiero todas :D. Algunas enfermedades son imposibles de curar, jejeje.
Eso fue, lo que paso con esta - me enamore cuando la vi primera vez en lookbook de zara, y cuando empezaron las rebajas, empece a buscarla, pero era como encontrar una aguja en el pajar. Ya perdi esperanza, cuando un dia entro en una tienda sin sospechar nada, y ahi esta - mi chaqueta, mirandome :D
Dzisiejszą stylizację zdominowała skóra całkowicie- skórzane spodnie, które w końcu udało mi się kupić dokładnie takie, jak chciałam, torebka z łączonych faktur i buty z futrzanymi ocieplaczami - wiem, w Hiszpanii rzadko panują typowo zimowe temperatury, ale od jakiegoś czasu wszystko włochate podoba mi się straszliwie, i kupiwszy to, nie mogę przecież pozwolić, by marnowało się , leżąc w szafie ;)
Zresztą, istotną zaletą tych kozaków jest to, że ocieplacze można odpiąć, jeśli jest nam za gorąco, i uzyskujemy w ten sposób krótkie "ankle boots"  - bardzo praktyczne dwa w jednym ;)

Today's outfit is totally dominated by leather - leather pant, which I finally find just exactly as I wanted, combined leather bag, and boots with a fur warmers - I know, Spain rarely have a typical winter temperatures, but lately I'm totally in love with all fur-decorated pieces, so having bought it, I can't let it to stay in the closet , can I? However, this boots are very practical two-in-one, because we can take of the warmers, and if we do so, we obtain a lovely ankle booties :).

El outfit de hoy es totalmente dominado por cuero - pantalones de piel (por fin he encontrado ideales!), bolso combinado de zara, y botas con calentadores de pelo - ya lo se, en Espania rara vez tenemos temperaturas verdaderamente invernales, pero ultimamente me encanta todo adornado con pelaje, asi que, si ya me he comprado estas botas, no puedo dejarlas como adorno de mi armario, tengo que ponermelas, a que si ? ;) Ademas, son muy practicas- los calentadores se pueden quitar, i asi obtenemos unos botines para los dias mas calurosos de invierno :).




kurtka, torebka / jacket, bag - zara
skórzane spodnie, sweter / leather trousers, jumper - Mango
rękawiczki / gloves - allegro
okulary / sunglasses - Tom Ford
kozaki / boots -Michael Kors


Pogoda u nas robi się coraz bardziej hiszpańska, Kasia już przybyła, więc mamy nadzieję, że uda nam się pokazać Wam nieco Madrytu :) 
Tymczasem wszystkim życzę miłego weekendu, i... do następnego :)

Weather is now turning itself in more "spanish", and Kasia is alredy here, so we hope we will take some good pictures to show you Madrid :)

Meanwhile, have a nice weekend everyone, and ... till next time :)

Ya tenemos mas dias soleados, Kasia acaba de venir, asi que espero, que lo aprovechamos y sacaremos algunas fotos buenas en Madrid :)
Mientras tanto, os deseo un buen fin de semana, y .... hasta la proxima :)


8 komentarzy:

  1. Zazdroszcze pogody!
    Kobieta z pazurem i świetną kurtką podoba mi się ten outfit!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce też nastanie lato, wtedy ja będę Wam zazdrościć, bo u mnie będzie upał nie do zniesienia ;)
      Dziękuję za komenatarz, wizytę i zapraszamy ponownie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, staramy się :) Zapraszamy częściej :)

      Usuń
  3. w kadym detalu zachwycajáco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz bosko w skórze i futrach. Klasa.

    OdpowiedzUsuń