środa, 2 stycznia 2013

I'm like a Knight in my metallic skirt :)

Wczoraj uraczyłam Was przepisem na najpyszniejszą moim zdaniem zakąskę, dzisiaj uraczę Was strojem do tejże zakąski ;) 
Dwa ostatnie tygodnie roku to taki czas, gdzie mam wrażenie, że nic się nie robi, tylko leży bądź siedzi, je, odwiedza innych lub się jest odwiedzanym. Toteż okres ten jest okazją do przedstawiania różnego rodzaju wygrzebanych nierzadko z dna szafy strojów ;) Bywa też- ponieważ ten okres nierozerwalnie wiąże się z wyprzedażami w sklepach - nabywamy nowe części odzienia i również pałamy chęcią pokazania ich publice. Nabywamy je planowo, spontanicznie, potrzebnie lub nie - kobiety tak mają, że fatałaszki działają na nie jak płachta na byka. Impulsywnie nie kupuję, ale swoje manie mam, obecnie przekopuję internet, bo zakochałam się w sukience Etxart & Panno , sukienka oczywiście nie jest już nigdzie dostępna, ja się uwzięłam, ale obawiam się, że nic z tych moich poszukiwań nie wyjdzie :(. Sukienka wygląda tak:


www.tendencias.com

Gdyby ktoś widział, wiedział, znał , sprzedawał, proszę o info :D
Tymczasem, w oczekiwaniu aż wyprzedaże ruszą pełną parą  (w Hiszpanii tak jest, że szaleństwo zaczyna się dopiero po 6 stycznia, gdyż 6 stycznia Hiszpanie obchodzą coś w rodzaju naszego Świętego Mikołaja - u nich prezenty przynoszą Trzej Królowie, więc sklepy nie zrezygnują z takiej okazji zarobku ;)  ), mam 
dla Was mój wczorajszy "obiadowy" zestaw. 





spódnica - Sfera 
bluzka - Mango
szpilki - zara
kolczyki - Stradivarius
okulary- optyk

 Żeby nie było za grzecznie, dołożyłam jedne z moich ulubionych kolczyków - pajączki :D Uwielbiam takie nietypowe :D

4 komentarze: