czwartek, 31 stycznia 2013

Easy rider vs. casual look

Moda ma to do siebie, że lubi zaskakiwać . Tam sięga, gdzie wzrok nie sięga, po czym dłonią swą wyciąga z terenów nieprzebytych zaskakujące modele i fasony, mało kojarzące się czasami z tym, co zwykle uważa się za "fashion". Tak jest w przypadku butów, na punkcie których od jakiegoś już czasu oszalały modelki, blogerki i fashionistki. Mowa oczywiście o popularnych botkach typu biker.




Skąd się w ogóle wzięły? Początkowo były produkowane dla inżynierów i pracowników kolei - stąd ich pierwotna nazwa "engineer boots". Całkowicie skórzane, z jak najmniejszą liczbą przeszyć, miały za zadanie chronić nogi. Klin w górnej części umożliwiał łatwiejsze "składanie" się buta przy zginaniu nóg. Najpierw wysokie do kolana, pojawiły się później w modelach niższych, do połowy łydki. Chętnie zostały przejęte przez kierowców ciężarówek oraz , a jakże , motocyklistów - fason tego typu obuwia doskonale chroni łydki przed oparzeniem, gruba, solidna skóra często jest podbita stalą, by lepiej chronić stopę w strategicznych miejscach takich jak palce czy pięta, płaski obcas pozwala stopie lepiej panować nad dźwignią zmiany biegów i hamulcem. Oczywiście, nie trzeba było długo czekać na to, aby bikery podbiły ulice i zawładnęły stopami normalnych ludzi- but to uniwersalny, wygodny, pasuje niemal do wszystkiego, dodaje pazura i wszelki zachwyt nad nimi jest wskazany :) Obecnie producenci obuwia, domy mody i zwykłe sieciówki oferują taką różnorodność bikerów, że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Posiadam już trzy pary tego typu obuwia, i za każdym razem na widok kolejnych coś mi w środku pika i szepce "Kup nas!Potrzebujesz! Pragniesz!" . Niestety, to pikanie coraz częściej wygrywa z rozumem :) Jednakże, spojrzawszy na zdjęcia poniżej, jest to zrozumiałe - na dziś przygotowałam dla Was dwie wersje stylizacji z tym popularnym fasonem.
Pierwsza z nich być może nieczęsto spotykana, dla niektórych ekstremalna być może, dla mnie jest to codzienna wersja noszenia bikerów , czyli zgodnie z nazwą - na motorze :D 




kurtka- targi motocyklowe
spodnie - Mango
botki biker - zara & DIY (trupią czaszkę sama nabiłam)
sweter - Pull & Bear (z szafy męża)
torebka - Mango
rękawice - Shima

Zaletą bikerów jest ich uniwersalność , toteż w zwykłym, codziennym zestawie również sprawdzą się doskonale :)



 kurtka- BDBA
torebka- L.Credi
spodnie - Mango
botki biker, t-shirt - zara
rękawiczki- allegro
okulary -Ray Ban



W przyszłości na pewno zaprezentuję Wam jeszcze jakiś bardziej kobiecy zestaw z tym fasonem, bo tego typu botki również rewelacyjnie wyglądają z sukienkami :)

4 komentarze:

  1. Już lubię ten blog, nie nazwa sprawila uśmiech na mojej buzi ale i to że jeździsz na motorze! Marzę o tym !! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do odważnych świat należy ;) Chcieć to móc, motorów jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie, a jaka satysfakcja :) Dziękujemy za wizytę i zapraszamy częściej :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) Cooool to jest wtedy, jak parkuję motor i zdejmuję kask - mina przechodniów bezcenna :D

      Usuń