sobota, 22 grudnia 2012

A bit of nostalgia

Post dzisiejszy niewiele wspólnego ma z klimatem świątecznym, no , poza tym, że w dzisiejszym odzieniu, pozbywszy się płaszcza, a nakrywszy fartuszkiem kuchennym, lepiłam z kuzynką pierogi na wigilię :).

Czy wy tez macie taką część garderoby, do której wracacie z nostalgią? Może i nie nosicie już, ale pamiętacie? W moim przypadku to obuwie, przez niektórych szyderczo zwane ortopedycznym- glany :D Samo nazywanie ich ortopedycznymi nie ma nic ironicznego, wbrew opiniom niektórych, bo obuwie tego typu rzeczywiście jest zalecane przy urazach kostki :). Owszem, nie należy do najwygodniejszego i najłatwiejszego typu obuwia, ale za to człowiek czuje się w nich bezpieczniej -mi przynajmniej błogą przyjemność sprawia świadomość, że w razie konieczności samoobrony mogę jednym kopniakiem wyrządzić mnóstwo krzywdy ;) Co dziwne, buty te , przez większość od zawsze łączone z kulturą metalową, na samym początku przez "metalowców" nie były noszone - tak, tak, nasi przodkowie mieli dziwne upodobania i chodzili w białych <adidasach> ;) . Pierwsze glany wypuścił na rynek Dr. Martens, a potem juz poszło z górki :). W tej chwili mamy taką różnorodność wzorów i kolorów, że niektóre z przedstawicieli gatunku ciężko skojarzyć z tradycyjnym wyglądem glana. Oczywiście , fani tego typu obuwia mają ulubione marki, jak to zwykle bywa- ja kocham HD - Heavy Duty. Jest to polska firma, mam do niej sentyment, moje pierwsze glany to były właśnie hadesy, i wbrew pozorom nigdy nie miałam wygodniejszych butów :D Przetrwały wiele lat, nie są jednak niezniszczalne, i niedawno nabyłam kolejne :). Wbrew pozorom, można w nich normalnie chodzić, przydadzą się również motocyklistom - to tak na marginesie, zresztą, kto jeździ motorem, na pewno o tym już wie :D 
I pasują nie tylko do spodni :D

 O moim uwielbieniu  do nadruku paisley pisałam wielokrotnie, podoba mi się niemal na wszystkim :D.


A torebkę już zapowiadałam - prezent od siostry, idelanie trafiający w gust maniakalnej wielbicielki trupich główek ;).

płaszcz - Mango
golf - Pimkie
spódnica - Stradivarius
buty - Heavy Duty
torebka - L.Credi
rękawiczki - zara
okulary - Ray Ban
W świąteczny nastrój już praktycznie totalnie wkroczyłam, prezenty skompletowane, co mnie cieszy niezmiernie. Na pewno jeszcze podzielę się z Wami moim świątecznym wystrojem, bo za stół wigilijny i jego ubranie zabieram się jutro :).

pisała  Ruda

4 komentarze:

  1. I love your bag and boots!
    You look great!

    PS thanks for stepping by my blog :)
    Your follower Katerina from
    myneonrock.blogspot.com

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna torebka możesz napisać ile kosztowała?

    OdpowiedzUsuń