piątek, 30 listopada 2012

Fur, paisley & cobalt


Uprzedzam, że dla niektórych może być kontrowersyjnie i nie musi się spodobać ;)
W obecnej dobie pro-eko, głośnych protestów i publicznego potępiania futer narażam się na krytykę. Trudno. Wychowałam się przy fermie, zostałam od małego nauczona, by niczego nie marnować, dlatego nie mam oporów w noszeniu naturalnej skóry czy futra, i nie przeszkadza mi to kochać zwierzątka i pomagać im. Plastiku nosiła nie będę, bo jest to mniej eko, a bardziej śmieciowe :).


Pisałam już, że kocham bakterie , co widać, bo spodnie dziś pokazywane ostatnio są przeze mnie bardzo często zakładane, wyjątkowo mi podeszły :D
Nie chciałam jednak, by było zbyt monochromatycznie, dlatego wybrałam kobaltowy lakier do paznokci, który mimo zimna przywodzi na myśl gorące lato :D
 Mój najnowszy nabytek- długie do łokcia rękawiczki- uświetniły zestaw :)



płaszcz, sweterek, top - Mango
spodnie - Stradivarius
botki - Mustang
torebka - zara
rękawiczki - allegro
okulary- Tom Ford
kolczyki- prezent


I nawet na sesję załapał się Rico  :)

 


pisała Ruda

1 komentarz:

  1. Wyglądasz w tym pięknym futrze i długich rękawiczkach fantastycznie! M.

    OdpowiedzUsuń